Wstaliśmy dziś koło 8, zjedliśmy duże śniadanie w hotelu i udaliśmy się do kopalni soli w Wieliczce, może 100 metrów pieszo od hotelu Górsko. Rano padało, a po wyjściu z kopalni (koło 11.30) było już 28 stopni i słońce. Ładna pogoda, a więc atak na Kraków. Pokazaliśmy dzieciom Wawel, Sukiennice i gruzińskie chaczapuri :).

W drogę powrotną do Gdyni wyruszyliśmy w okolicach 15, do domu dojechaliśmy na 22.30. Jutro zdjęcia z wyspy Rab i Wieliczki/Krakowa.

Acha… w przyszłym roku Rab/Pag, w tej kolejności :).