Wystartowaliśmy rowerami kilka minut po 8 rano z osiedla Fikakowo do mariny gdyńskiej na Skwerze Kościuszki (ok. 10 km). Dajemy na tramwaj wodny na Hel. Na miejscu okazuje się, że biletów na 9:30 na Hel już nie ma, więc kupujemy bilety do Jastarni na godz. 11:30 i jedziemy na gdyńską plażę. Na plaży siedzimy około 2h, oglądając m.in. zawody ratowników.

O 11.30 wypłynęliśmy tramwajem wodnym z portu w Gdyni. O 12.45 byliśmy na miejscu w Jastarni. Stąd ścieżkami rowerowymi do Chałup. W Chałupach na plażę, do bazy windsurfingowej FunSurf a następnie na rybę do Port Chałupy. Ruszyliśmy w drogę powrotną do Jastarni z przystankiem w miejscowości Kuźnica. Bardzo fajne miejsce do surfowania, ale tylko dwie, drogie bazy surf – 60/70 pln za 1h wypożyczenia sprzętu.

Z uwagi na pogarszającą się pogodę, już w Kuźnicy wsiedliśmy w pociąg do Gdyni. Do domu wróciliśmy przed 20stą.