Zaraz po śniadaniu ruszyliśmy na stok. Lekka mżawka na poczatek nie zwiastowała nic dobrego. Potem trochę śniegu i mgła. Zaliczyliśmy wszystkie możliwe trasy w okolicy Kotelnicy. Ania z Arkiem w tym czasie szkolili się na wyciagu Zebra. Obiad o 15:30 i ponownie dajemy na stok :). Tym razem decha i Kaniówka.

IMAGE_65F1487A-03BE-4423-AF8C-AAB06562D881.JPG

IMAGE_ABCFEEAD-FA52-4613-8189-6CE44CE72797.JPG

IMAGE_8F74DD7B-80B3-4048-87E9-C391094E7991.JPG