Dziś w Sukosan ponownie od rana lampa, w cieniu 27 stopni. Około 14 w oddali nad morzem pojawiły się czarne chmury, zaczęła się pożądna burza. Padało około 2 godzin, po czym pogoda wróciła do normy, czyli 25 stopni w cieniu. Po tym jak przestało padać wybraliśmy się do mariny na kolację. Internet nie kłamał, konoba „Kod Guste” sprawdziła się wyśmienicie. Kalmary, givuni i przede wszystkim czarne risotto. Majce przypadło do gustu risotto z krewetkami, Kubie niezmiennie kalmary a Maks wciągnął tradycyjnie naleśniki z czekoladą. Na deser małże ;).