Kolejny dzień w Sukosan to wycieczka w poszukiwaniu piaszczystej plaży, o której piszą w internecie. Jak sie okazało Chorwaci za piaszczystą (sic!) plażę uważają tą z piaszczystym dnem morza :). O piasku na brzegu można zapomnieć.

Ale do rzeczy, osławiona piaszczysta plaża w Sukosan nazywa się Punta i faktycznie ma lux piaszczyste dno, ale dookoła na brzegu beton. Dodatkowo trzeba swoje przejść aby do niej dotrzeć. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o plażę „djeckij raj”, kamienistą, główną plażę w Sukosan. Tam też skonsumowaliśmy lignije pržene i miesnaja plata. Maks zjadł za to gigantycznego cheesburgera z grillowaną wołowiną.