O plażowaniu nie ma już sensu pisać. Znów od rana piękna pogoda, bezwietrznie. Dzieciaki próbowały dziś surfować na materacach. Woda z dnia na dzień co raz cieplejsza, do tego stopnia, że jeszcze po 20-stej poszliśmy popływać.
[shashin type=”photo” id=”327,317,331,328,329,304,298,300,356,361,339,295,333,296,360″ size=”medium” columns=”3″ order=”user” position=”center”]
Dziś w menu kalmary i krewetki. W konobie Tomislav zakosztowaliśmy tym razem kalmarów grillowanych z nadzieniem z ryżu i owoców morza. Pycha :).
[shashin type=”photo” id=”352,351,342,350,349,348,347,346,345″ size=”medium” columns=”3″ order=”user” position=”center”]